Niemoc Akademików

Derbowy pojedynek pomiędzy AZS UŚ Katowice i Piastem Gliwice w VIII kolejce Futsal Ekstraklasy, rozegrany w minioną niedzielę w szopienickiej hali, nie dostarczył licznie zgromadzonym kibicom spodziewanych emocji. Działo się tak głównie za sprawą niemocy gospodarzy - spotkanie od początku toczyło się pod dyktando gliwiczan, którzy zwyciężyli aż 5:0.

 

Mecz zapowiadał się niezwykle emocjonująco – naprzeciw siebie stawały drużyny, których derbowe starcia zawsze obfitowały w walkę i dramaturgię. Do Katowic przyjeżdżali zawodnicy którzy jeszcze w zeszłym sezonie reprezentowali barwy Akademików – Paweł Barański i Krzysztof Piskorz. W zespole Piasta Gliwice występuje też Tomasz Szczurek, ale akurat w niedzielę pauzował za kartki. Z kolei w drużynie gospodarzy także nie braku zawodników, którzy grali kiedyś w gliwickich drużynach (Piast powstał z połączenia GAF-u z Nbitem – przyp. red.) - Kamil Musiał, Michał Cygnarowski, Marcin Minkus, Łukasz Bogdziewicz, Tomasz Dura, Damian Wojtas (w niedzielę nie grał z powodu kontuzji), Rafał Krzyśka, Jędrzej Jasiński. To wszystko sprawiało, że zarówno Sebastianowi Wiewiórze, szkoleniowcowi Piasta, ja i trenerowi Akademików – Pawłowi Machurze trudno było wymyślić coś, co zaskoczyłoby rywala, bowiem zawodnicy znają się znakomicie.

 

Od początku niedzielnej potyczki było widać, że zespół gospodarzy to nie ta sama drużyna, która tydzień wcześniej tak wspaniale walczyła z mistrzem Polski – Gattą Zduńska Wola. Katowiczanie swoje akcje rozgrywali wolno, schematycznie i bardzo czytelnie dla rywala. Z kolei gliwiczanie ruszyli do ataku i już w 1 minucie Maciej Mizgajski i Przemysław Dewucki sprawdzili czujnosć i formę Rafała Krzyśki. W kolejnych minutach groźnie uderzali także Barański i Maksym Pautiak, ale golkiper Akademików był na posterunku. Pod drugą bramką w tym okresie niewiele się działo – gliwiczanie bardzo dobrze pracowali w obronie nie dopuszczając zawodników gospodarzy do sytuacji strzeleckich. Wynik meczu otworzył eks-katowiczanin – Paweł Barański, który na połowie „przeczytał” rozegranie miejscowych, przejął piłkę i w sytuacji sam na sam nie dał szans Krzyśce. Wydawało się, że bramka podziała na katowiczan mobilizująco, ale ewidentnie brakowało im w tym dniu mocy oraz przekonania w boiskowych poczynaniach.

 

Kibice mieli nadzieję, że po zmianie stron podopieczni Pawła Machury przejmą inicjatywę i rzucą się do odrabiania strat i przez chwilę rzeczywiście tak było – zaraz po wznowieniu groźnie uderzał Dura, trafiając w słupek bramki strzeżonej przez bardzo pewnie broniącego Łukasza Groszaka. Po chwili golkipera gości próbował zaskoczyć Jasiński, ale także bez powodzenia. Po chwilowym naporze gospodarzy drużyna Piasta zadała dwa ciosy, po których katowiczanie już się nie podnieśli – wpierw w 22 minucie świetnie pod bramką AZS UŚ zachował się Dewucki, strzelając na 2:0. Niespełna 2 minuty później Pautiak wymanewrował obronę gospodarzy i wystawił piłkę Barańskiemu, który dopełnił formalności. W końcówce spotkania, gdy katowiczanie postawili wszystko na jedną kartę wycofując bramkarza, gliwiczanie strzelili kolejne dwie bramki, ustalając wynik rywalizacji. W roli egzekutorów wystąpili: kapitan Piasta Zbigniew Mirga oraz Taras Tarasovych.

 

Po tej porażce Akademicy z dorobkiem 9 punktów zajmują dziesiąte miejsce w ligowej tabeli, ale wszystko może się zmienić już w najbliższy weekend – 26 listopada o godz. 18.00 podopieczni Pawła Machury zagrają w Wieliczce z beniaminkiem rozgrywek – Solnym Miastem. Mamy nadzieję, że najsłabszy mecz w sezonie AZS UŚ Katowice ma już za sobą i w kolejnym spotkaniu zgarnie pełną pulę.

 

Powiedzieli po meczu:

Paweł Machura (trener AZS UŚ):

- Ciężko na gorąco powiedzieć co się stało, że zagraliśmy dziś tak słabo. Brakowało szybkości, dokładności, ale przede wszystkim popełnialiśmy błędy, których na tym poziomie być nie powinno. Rywale z kolei zagrali konsekwentnie, zdyscyplinowanie i potrafili wykorzystać „prezenty”, które im daliśmy. Gratuluję Piastowi, my z kolei musimy szybko zapomnieć o dzisiejszym spotkaniu, pozbierać się i skupić się na następnym meczu z Wieliczką, bo musimy zacząć zdobywać znów punkty.

 

Sebastian Wiewióra (trener Piasta Gliwice):

- Zagraliśmy dziś świetny mecz, w pełni zrealizowaliśmy wszystkie założenia taktyczne i zasłużenie wygraliśmy. Dziękuję i gratuluję moim zawodnikom, a rywalom życzę powodzenia w kolejnych spotkaniach.

 

AZS UŚ KATOWICE - PIAST GLIWICE 0 : 5 (0 : 1)

 

Bramki:

0 : 1 Paweł Barański 7:38

0 : 2 Przemysław Dewucki 21:31

0 : 3 Paweł Barański 24:12

0 : 4 Zbigniew Mirga 34:10

0 : 5 Taras Tarasovych 35:02

 

AZS UŚ: Krzyśka, Bednarczyk – Salisz, Jasiński (C), Cygnarowski, Dura – Pękala, Hewlik, Minkus, Musiał, Langner, Krzywka, Dudzik, Haase.

 

(son)

 

21 listopada 2016