Pierwsza "setka" Tomka Dury

W ostatnim meczu ligowym z Pogonią '04 Szczecin Akademikom nie udało się zdobyć kompletu punktów (3:5), ale jeden z katowiczan miał swój indywidualny „jubileusz”. Strzelając gola na 1:3 Tomasz Dura zdobył swoją 100 bramkę w Futsal Ekstraklasie. Było to jednocześnie szóste trafienie tego zawodnika w bieżących rozgrywkach, w których od początku imponuje formą – trzykrotnie był już wybierany do najlepszej „piątki” danej kolejki ligowej!

Strzelał bramki rosyjskiemu Gazpromowi, rywalizował przeciwko Brazylijczykom – Wilde i Neto, obecnie drugi sezon można podziwiać jego regularne, snajperskie popisy m.in. w Szopienicach,

w barwach AZS UŚ Katowice - Tomasz Dura bez tajemnic:

 

Ile sezonów zajęło Ci zdobycie 100 bramek.

Początek mojej przygody z futsalem to sezon 2008 /2009, dokładnie od drugiej rundy trafiłem do prowadzonej przez Sławka Palucha Gwiazdy Ruda Śląska. Wychodzi więc, że „setkę” zamknąłem w ósmym sezonie gry w Futsal Ekstraklasie.

 

Czy pamiętasz swoją pierwszą bramkę strzeloną w Futsal Ekstraklasie.

Dokładnie nie pamiętam, ale wydaje mi się że pierwsza bramkę udało mi się strzelić w meczu z Jango Katowice. Jak ona padła jednak nie pamiętam.

 

Która bramka była Twoim zdaniem najważniejsza, a która najładniejsza.

Najważniejsza bramkę strzeliłem, gdy byłem zawodnikiem Rekordu Bielsko Biała. Tam zresztą strzeliłem 3/4 swoich bramek. Był to mecz z Wisłą Kraków w ostatniej sekundzie meczu i był to gol, który dał nam 3 punkty. Najładniejsza była chyba bramka z Pogonią Szczecin, także dla Rekordu, na hali w Cygańskim Lesie - dostałem wycofaną piłkę od Pawła Budniaka i uderzyłem w okienko bramki rywali.

 

Co czułeś po strzeleniu swojej 100 bramki.

Po 100 bramce chciałem pokazać wszystkim na hali, że właśnie udała mi sie ta sztuka i pokazałem koszulkę, którą na tę okoliczność przygotowałem. Oczywiście dużo czasu na celebrację nie było – przegrywaliśmy i priorytetem było gonienie wyniku.

 

Myślisz, że uda Ci się przekroczyć granicę 200 bramek lub nawet zbliżyć się do osiągnięcia Błażeja Korczyńskiego.

Bądźmy realistami – mam już swój wiek i problemy z kolanem, więc bariera 200 bramek wydaje się poza moim zasięgiem. Na pewno będę chciał strzelić goli jak najwięcej. Co do niesamowitego wyczynu Błażeja, to na obecną chwilę nie widzę zawodnika, który mógłby się do osiągnięcia „Korka” nawet zbliżyć i myślę, że długo takiego nie będzie.

 

Ile ze zdobytych goli strzeliłeś w barwach AZS UŚ Katowice.

W Katowicach, gdzie gram drugi sezon, strzeliłem do tej pory 17 bramek, ale obiecuję że to nie koniec.

 

Jak zaczęła się przygoda Tomka Dury z futsalem. Dlaczego zrezygnowałeś z dużego boiska.

Zawsze traktowałem grę w hali jako dodatek do dużego boiska. Przygoda z futsalem rozpoczęła się od gry w knurowskiej lidze piątek, gdzie namówili mnie znajomi. Później dostałem propozycję spróbowania sił w UPOS-ie Knurów - wtedy była to 2 liga. Po sezonie dostałem szansę pokazania się na treningach w Rudzie Śląskiej, widocznie trenerowi podobała się moja gra i zostałem zawodnikiem Gwiazdy, jednocześnie kontynuując grę w Concordii Knurów na dużym boisku. Zrezygnowałem z dużego boiska gdy przeszedłem do Rekordu Bielsko Biała - od samego początku Rekord grał o najwyższe cele, do tego łączyło się to z dojazdami i większą częstotliwością treningów, więc łączenie tych dwóch dyscyplin było niemożliwe.

 

Jakiej drużynie kibicujesz w futsalu.

Najczęściej przeglądam w sieci mecze ligi rosyjskiej i podoba mi się gra zwłaszcza Gazpromu. Miałem nawet okazję grać przeciwko tej drużynie i udało mi się strzelić 2 bramki.

 

Z jakim zawodnikiem chciałbyś się zmierzyć na parkiecie.

W reprezentacji grałem przeciwko Portugalii, ale niestety nie było w kadrze rywali Ricardinhio, a właśnie z nim, a raczej za nim pobiegać na jednym parkiecie.

 

Który z dotychczasowych rywali najbardziej zapadł Ci w pamięć.

Miałem okazję pojechać z reprezentacją Polski do Brazylii, rozegraliśmy tam 3 mecze - wszystkie wprawdzie przegraliśmy, ale to właśnie te mecze z najlepszymi zawodnikami jak Wilde, Neto i pozostałymi gwiazdami Canarinhos (Falcao niestety był na ławce z kontuzją więc nie grał), najbardziej utkwiły mi w pamięci.

 

Czy jest bramkarz, przeciwko któremu szczególnie nie lubisz grać i taki, który z kolei nie ma szczęścia do Ciebie i regularnie strzelasz mu dużo bramek.

Nie lubiłem grać przeciwko Rafałowi Krzyśce - nie lubię strzelać dobremu koledze tyle bramek (haha!), ale teraz jesteśmy w jednej drużynie i już nie muszę tego robić.

 

Wzór futsalisty i najlepszy Twoim zdaniem trener futsalowy.

Wzorowy zawodnik musi być ułożony w obronie i strzelać dużo bramek. Z grających zawodników wzorem dla mnie jest Ricardinho. Kilku trenerów w swojej przygodzie już miałem, zarówno polskich jak i zagranicznych - od każdego po trochu czegoś się nauczyłem, starałem się korzystać z ich wiedzy i doświadczenia.

 

Jak się czujesz w drużynie Akademików z Katowic? Co chciałbyś z tym klubem osiągnąć.

W AZS czuję się naprawdę dobrze, atmosfera wspaniała, wyniki na razie troszkę słabsze, ale jestem pewien że będzie coraz lepiej. Gramy dobrze, mamy naprawdę dobrą, solidną drużynę, z którą w tym sezonie chciałbym przede wszystkim spokojnie się utrzymać, najlepiej załapać do pierwszej „szóstki” Futsal Ekstraklasy.

 

Czy jest ktoś komu chciałbyś szczególnie podziękować.

Chciałbym podziękować ludziom, którzy umożliwili mi granie w futsal. Wymienienie wszystkich zajęłoby sporo czasu, wliczając w to prezesów, kolegów z zespołów czy lekarzy i masażystów którzy wspierali mnie w trudnych chwilach związanych z kontuzją. Przede wszystkim dziękuję mojej rodzinie, znajomym, najbliższym, którzy od początku jeździli i nadal jeżdżą tyle kilometrów na moje mecze.

 

Rozmawiał: (soN)

31 października 2016